Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus pod dyrekcją Gabriela Chmury przybliża muzykę Mieczysława Wajnberga i Siergieja Prokfiewa. Jest to między innymi wyjątkowa wyprawa do ZSRR w czasach stalinizmu.

Mieczysław Wajnberg (prawidłowa pisownia) kompozytor polski żydowskiego pochodzenia. Urodził się w Warszawie w 1919 roku. Wybuch Drugiej Wojny Światowej zmusił go do ucieczki przed prześladowaniami do Związku Radzieckiego, gdzie pozostał do śmierci. Mimo to, przez całe życie uważał się za Polaka. Mieszkał i komponował w Moskwie. Na życie zarabiał pisaniem muzyki filmowej; sławę muzyczną przyniosło mu stworzenie muzyki do melodramatu „Lecą żurawie” Michaiła Kałatozowa.

W połowie lat sześćdziesiątych, po śmierci Sergieja Prokofiewa i Dymitra Szostakowicza, Mieczysław Wajnberg przez wielu rosyjskich krytyków muzycznych był uznawany za najciekawszego współczesnego kompozytora. Mimo to, jego życie w Związku Radzieckim nie było łatwe. W lutym 1953 roku został aresztowany i uwięziony. Dopiero interwencja Szostakowicza sprawiła, że został uwolniony i oczyszczony z politycznych zarzutów. Kompozytor zmarł w 1996 roku w Moskwie.

Na olbrzymi dorobek, jaki Mieczysław Wajnberg po sobie zostawił składają się m.in. 22 symfonie, 9 koncertów, 7 kantat, 70 utworów kameralnych i prawie 30 cyklów pieśni do poezji polskiej, żydowskiej i rosyjskiej oraz 8 dzieł scenicznych, w tym 4 opery.

Przy tworzeniu swoich dzieł artysta często inspirował się wydarzeniami historycznymi.


W lutym 2017 roku w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus pod dyrekcją Gabriela Chmury zrealizowała nagranie wydawnictwa, na które składają się dwa tytuły: „Piąte Symfonie” – V Symfonia f-moll op. 76 Mieczysława Wajnberga oraz V Symfonia b-moll op. 100 Sergiusza Prokofiewa. Płyta została wydana przez Warner Classic.

Pomysł zestawienia symfonii akurat tych dwóch kompozytorów uważam za bardzo udany. Obaj artyści zmagali się z niełatwym życiem w systemie totalitarnym Związku Radzieckiego, obaj byli przez ten system prześladowani, by po pewnym czasie znowu zyskać przychylność władz. Kompozycje, mimo polityczno-historycznych odniesień, brzmią ponadczasowo.

Nowego blasku symfoniom dodaje wręcz brawurowa, a jednocześnie wysmakowana interpretacja dzieła przez Gabriela Chmurę i Polska Orkiestrę Sinfonia Iuvents.

O ile kompozycje Prokofiewa są wykonywane dość często, o tyle Wejnberga możemy usłyszeć rzadziej. Tym bardzie cenne jest, że Sinfonia Iuvents podjęła się tego zadania, a samo wydawnictwo jest godne polecenia.

mk, 2017-08-26